ciężko to opisać

Podczas niedawnej podróży szczytowym osiągnięciem w zakresie warszawskiej komunikacji zbiorowej (metro), starałem się (jak zwykle) unikać patrzenia głęboko w oczy pasażera z naprzeciwka, wykorzystując do tego najnowsze zdobycze technologii (telefon). Wszystko szło zgodnie z planem do jakiejś trzeciej stacji, gdy …